Slammed! czyli o miłości inaczej

Miłość to temat przewijający się w niemal każdym utworze. Jest poboczny, intrygujący, zaskakujący albo też główny. Ostatnia grupa książek, cieszy się szczególnym uznaniem wśród kobiet. Jak na ich tle wypada najnowsze dzieło autorstwa Colleen Hoover?

Wrażenia początkowe – nic nowego

Slammed! rozkręca się bardzo spokojnie. Książka, którą ocenia się jako ,,coś innego”, rozpoczyna się w sposób zwyczajny. Mamy tutaj niemal podręcznikowy model zauroczenia. Pierwsze strony ciekawią czytelnika, jednocześnie wprawiając go w konsternację. Dochodzi on do wniosku ,,przecież to już było”. Mamy zatem początkowy zawód, który wielu może zniechęcić do dalszej lektury…

Czy nie warto zatem zawracać sobie głowy tym tytułem? Okazuje się, że początki bywają mylące. Z każdą stroną akcja zazębia się. Sztampowy utwór przejawia cechy tak bardzo odmienne. Ostatecznie, czytający może być w pełni usatysfakcjonowany. Dostaje książkę o miłości, ale nie banalną w każdym calu. Zdaje się przy tym prawdziwa, ciekawa oraz nurtująca. Na pewno odbiega od klasycznych, romantycznych dzieł wydawanych okresowo przez największe wydawnictwa.

O czym jest?

Najprościej rzecz ujmując, miłości dwóch ludzi. Slammed! to jednak przepiękne, ciepłe opowieści na tematy tak bliskie każdemu. Główni bohaterowie (Layken Cohen i Will Cooper), przeżywają początkowe zauroczenie, namiętną miłość oraz mierzą się z licznymi kłopotami. Życie jest bardzo przewrotne oraz nieustannie stawia przed nimi przeszkody. Los bywa cyniczny, miłość zaś musi przetrwać nawet najcięższe trudy. Czy uda się to naszej dwójce?

Po zgłębieniu samego opisu, ciężko przekonać się do tej książki. Nie jest on wyjątkowy, nie wyróżnia się na tle innych, a do tego nie ciekawi nas. Mamy podane minimum informacji oraz bardzo ogólny zarys modelowego uczucia. Okazuje się jednak, że jest to działanie celowe. Czytelnik ma sam odkryć sedno książki. Poznać piękne uczucia, które nie ograniczają się wyłącznie do wspominanej na każdym kroku miłości.

Warto dać jej szansę…

Colleen Hoover to autorka obiecująca, charakteryzująca się własnym stylem. Porusza tematykę znaną od lat, jednak nadaje swoim utworom głębszy sens. Slammed! rozkręca się powoli, zaczyna niezbyt oryginalnie (,,dzieło, jak każde inne”). Historia nabiera jednak kształtów z każdą przeczytaną stroną.

Książka porusza temat miłości. Jest ona jednocześnie trudna, a także prawdziwa…To poruszający utwór, który z łatwością możemy sobie wyobrazić w realnej scenerii. Opowiada o tematach aktualnych, ale równocześnie ciężkich. Miłośnicy autorki z pewnością będą zauroczeni. Slammed! spełni ich oczekiwania w każdym calu.

Dalsza część przygód kapeli Stage Dive

Kapele rockowe prowadzą bujne życie. Po latach dowiadujemy się o mrocznej stronie przeszłości wielkich gwiazd. Okazuje się, że rockowcy to szczególna grupa społeczna. Szukają doznań, zabawy oraz kłopotów…Stage Dive nie jest w tym aspekcie niczym innym. Można nawet powiedzieć, że na tle ,,zwyczajnych rockowców” wyróżnia się.

Wesoły czy tragiczny – jaki jest rockowy świat?

Evelyn i David, Annie i Mal to bohaterowie sagi. Udało się im poznać smak miłości, a także przeżyli pierwsze rozczarowania. Stage Dive. Tom 3. Lead rozpoczyna się od kłopotów Jimmy’ego. Wokalista (główny lider) zespołu po raz kolejny nie próżnuje, dzięki czemu wpada w poważne tarapaty (tym razem wizerunkowe). Nie trzeba chyba nikomu uzmysławiać jak ważny jest ,,image” artysty przy ogólnej popularności. Kapela nie czeka i zatrudnia specjalistkę od spraw wizerunku, która ma pilnować Jimmy’ego. To początek czegoś zdecydowanie większego…

Lena jest osobą chłodną, kalkulującą. Przedstawia się jako realistka, dążąca w zdecydowany sposób do celu. Szef kapeli ma jednak inne, bardziej erotyczne plany wobec nowej współpracownicy. Okazuje się, że Lena porusza jego najgłębiej skrywane ,,struny”. Po raz pierwszy Jimmy dostrzega w sobie coś innego. Czy dziewczyna zaufa jego niezbyt frasobliwej renomie? Ciężko wierzyć bezgranicznie tak zdawałoby się zepsutej jednostce…

Sex, love, rock&roll?

Trzeci tom Stage Dive to połączenie poprzednich atrakcji, które przygotowała nam autorka. Mamy tu świat rocka, ostry humor, bezpośredni erotyzm oraz romans w niebanalny sposób łączący pozostałe grupy w całość. Każdy tom czyta się luźno, z jednoczesnym dreszczykiem emocji na ciele. Okazuje się, że świat rocka pochłania czytelnika w pełni. Nie jest to wykreowane w zero jedynkowy sposób skupisko bohaterów. Każdy posiada swoją psychikę, słabości oraz pragnienia. A do tego ciekawe przygody…

Stage Dive. Tom 3. Lead to kolejne dzieło Kyle Scott, łączącej motyw muzyki i miłości. Jej książki są pełne ciepła, humoru oraz przysłowiowego ,,pieprzu”. Erotyka nie ma tu wymiaru brutalnego, niemal barbarzyńskiego. Całość przedstawia się subtelnie, dopełniając poniekąd resztę.

Dzięki temu stylowi, Stage Dive zyskało słuszną renomę na świecie. Kolejne tomy są świetnym uzupełnieniem serii. Ludzie uwielbiają czytać o dalszych perypetiach znanych bohaterów. W pewnym stopniu utożsamiają się z nimi. Nie jest to w pełnym tego słowa znaczeniu symbioza. Łatwiej jednak przeczytać kolejną serię, dotyczącą znanej ekipy. Zwłaszcza, gdy polubiliśmy Stage Dive oraz ich niecodzienne problemy. A przyznajmy sobie szczerze, jak tu ich nie lubić?

Dalszy ciąg sagi T.M. Frazier – King. Tom 2. Tyran

Kontynuacje często pisane są na siłę. Autorka szuka dodatkowego zysku, przykładając mniejszą uwagę do szczegółów. Ciężko wypowiadać te słowa w odniesieniu do sagi T.M. Frazier. King. Tom 2. Tyran powinien trafić w gusta nawet najbardziej wybrednych czytelników.

Zarys fabuły w pigułce

Opis książki to ważny element, nad którym często się nie zastanawiamy. Czytelnik musi poznać zawartość, jednocześnie zgłębiając jak najmniejszą dawkę szczegółów. Fabuła jest ważna, a także stanowi motor napędowy każdego dzieła. Bez wyrazistych charakterów, ciekawej akcji oraz oryginalności, nie powstanie dobry utwór.

King. Tom 2. Tyran to pozycja po raz kolejny skierowana głównie do kobiecej publiki. Drugi tom opowiada o relacjach Doe, a także tytułowego bohatera. Okrutne intrygi rozdzieliły przeznaczonych sobie, dziewczyna zaś wraca do bliskich (których co ciekawe, w ogóle nie kojarzy).

Okazuje się, że bohaterka nie próżnowała i tak naprawdę nazywa się Ray. Co więcej, ma dziecko (syna), którego ojcem jest bezwzględny senator. Całość komplikuje stosunek jej wybranka do Kinga. Obie postacie delikatnie to ujmując ,,nie przepadają za sobą”. Trzeba przyznać, że podłoże psychologiczne zostało ułożone w sposób perfekcyjny.

W życie Ray wkrada się także Tanner, dawno zapomniany chłopak. Nietrudno domyślić się głównych intencji bohaterki. Jej umysł oraz serce dalej znajdują się przy ukochanym…Kingu.

Miłośnicy T.M. Frazier – ,,weselcie się”

Autorka po raz kolejny przedstawia barwny, intrygujący, mroczny świat. King dodatkowo wplątuje się w kryminalną aferę (dosyć oryginalną). Powstaje wiele pytań, na które odpowiedź dadzą tylko końcowe strony książki. Tego nie da się opowiedzieć, to po prostu trzeba przeczytać.

Warto poświęcić osobny fragment światowi przedstawionemu w utworze. T.M. Frazier jest mistrzynią w aranżacji mrocznych, niebezpiecznych scenerii. Jeżeli oczekujecie po drugim tomie takich opisów, z pewnością się nie zawiedziecie. To wciągająca, zachwycająca opowieść. Można w niej znaleźć wiele intrygujących smaczków. Przede wszystkim jednak, oddany został klimat pierwszej części sagi. Może nawet w lepszym stopniu?

Podróż ku zatraceniu…

Książka stwarza barwny świat, przedstawia wyraziste postacie oraz charakteryzuje się intrygującą akcją. To pozycja obowiązkowa, skierowana do wiernych miłośników autorki. W sadze odnajdą się jednak również ,,nowi” czytelnicy. Przed przystąpieniem do tomu drugiego, warto zagłębić się w pierwszej książce autorstwa Frazier.

King jest mroczny, niejednoznaczny oraz ciekawy. Takich bohaterów cenimy najbardziej. Dlatego też King. Tom 2. Tyran zapowiada się na spory sukces. T.M. Frazier po raz kolejny trafiła w dziesiątkę.