Dalsza część przygód kapeli Stage Dive

Kapele rockowe prowadzą bujne życie. Po latach dowiadujemy się o mrocznej stronie przeszłości wielkich gwiazd. Okazuje się, że rockowcy to szczególna grupa społeczna. Szukają doznań, zabawy oraz kłopotów…Stage Dive nie jest w tym aspekcie niczym innym. Można nawet powiedzieć, że na tle ,,zwyczajnych rockowców” wyróżnia się.

Wesoły czy tragiczny – jaki jest rockowy świat?

Evelyn i David, Annie i Mal to bohaterowie sagi. Udało się im poznać smak miłości, a także przeżyli pierwsze rozczarowania. Stage Dive. Tom 3. Lead rozpoczyna się od kłopotów Jimmy’ego. Wokalista (główny lider) zespołu po raz kolejny nie próżnuje, dzięki czemu wpada w poważne tarapaty (tym razem wizerunkowe). Nie trzeba chyba nikomu uzmysławiać jak ważny jest ,,image” artysty przy ogólnej popularności. Kapela nie czeka i zatrudnia specjalistkę od spraw wizerunku, która ma pilnować Jimmy’ego. To początek czegoś zdecydowanie większego…

Lena jest osobą chłodną, kalkulującą. Przedstawia się jako realistka, dążąca w zdecydowany sposób do celu. Szef kapeli ma jednak inne, bardziej erotyczne plany wobec nowej współpracownicy. Okazuje się, że Lena porusza jego najgłębiej skrywane ,,struny”. Po raz pierwszy Jimmy dostrzega w sobie coś innego. Czy dziewczyna zaufa jego niezbyt frasobliwej renomie? Ciężko wierzyć bezgranicznie tak zdawałoby się zepsutej jednostce…

Sex, love, rock&roll?

Trzeci tom Stage Dive to połączenie poprzednich atrakcji, które przygotowała nam autorka. Mamy tu świat rocka, ostry humor, bezpośredni erotyzm oraz romans w niebanalny sposób łączący pozostałe grupy w całość. Każdy tom czyta się luźno, z jednoczesnym dreszczykiem emocji na ciele. Okazuje się, że świat rocka pochłania czytelnika w pełni. Nie jest to wykreowane w zero jedynkowy sposób skupisko bohaterów. Każdy posiada swoją psychikę, słabości oraz pragnienia. A do tego ciekawe przygody…

Stage Dive. Tom 3. Lead to kolejne dzieło Kyle Scott, łączącej motyw muzyki i miłości. Jej książki są pełne ciepła, humoru oraz przysłowiowego ,,pieprzu”. Erotyka nie ma tu wymiaru brutalnego, niemal barbarzyńskiego. Całość przedstawia się subtelnie, dopełniając poniekąd resztę.

Dzięki temu stylowi, Stage Dive zyskało słuszną renomę na świecie. Kolejne tomy są świetnym uzupełnieniem serii. Ludzie uwielbiają czytać o dalszych perypetiach znanych bohaterów. W pewnym stopniu utożsamiają się z nimi. Nie jest to w pełnym tego słowa znaczeniu symbioza. Łatwiej jednak przeczytać kolejną serię, dotyczącą znanej ekipy. Zwłaszcza, gdy polubiliśmy Stage Dive oraz ich niecodzienne problemy. A przyznajmy sobie szczerze, jak tu ich nie lubić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *